Upiekło się jej! Piękne torty pieczone przez nauczycielkę. To jej pasja!

Hanna Komorowska-Bednarek
Hanna Komorowska-Bednarek
arch. prywatne Pauliny Wawrzyniak-Rusieckiej
Paulina Wawrzyniak-Rusiecka na co dzień jest nauczycielką języka angielskiego. Po powrocie z pracy oddaje się w całości swojej pasji: pieczeniu słodkości. Strona na Facebooku „Upiekło się jej”, gdzie prezentuje wykonane torty i ciasta, to jej cukiernicze dziecko.

Zaczęło się niewinnie. Paulina Wawrzyniak-Rusiecka swoje pierwsze słodkości zaczęła piec jako nastolatka.

- Wtedy podejmowałam pierwsze próby samodzielnego pieczenia, ale największa fascynacja zaczęła się od filmu „Czekolada”. Byłam zachwycona filmem, jego klimatem i tym, że bohaterka była taką silną i niezależną kobietą. Prowadząc swoją cukiernie sprawiała ludziom przyjemność

– relacjonuje kobieta. Nie zawsze było kolorowo, początki nie były łatwe. Jak sama przyznaje, większość jej prób pieczenia kilkanaście lat temu kończyła się porażką. Po wielu latach prób doszła do miejsca, w którym jest teraz

Słodkości to jej wielka pasja

Wypiekanie pysznych ciast, tortów i babeczek to jej największa pasja, mimo że nigdy nie wiązała z tym życia.

- Nigdy nie myślałam o tym, że może się stać do dla mnie sposobem na życie czy zarabianie

– mówi. Jest pełnoetatową nauczycielką języka angielskiego w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 3 w Gnieźnie i wychowawczynią klasy 4TBF. Kilka lat temu, to właśnie jej klasa, widząc zainteresowanie wypiekami, zachęciła ją do rozwijania swojej pasji. Dostała od nich książkę z przepisami na cudne i kolorowe ciasta. To wtedy zaczęła rozwijać swoją klasę -To oni mi od początku kibicowali – dodaje z uśmiechem Paulina Wawrzyniak-Rusiecka. To był przełom.

Upiekło się jej! Ale nie lubiła tortów

Podarowanie przez uczniów książki z przepisami sprawiło, że upiekła swój pierwszy w życiu tort. Co ciekawe, nigdy nie lubiła tego rodzaju słodkości.

- Nawet na weselu nie mieliśmy tortu, a muffinki ułożone na kształt tortu. Moja awersja była silna

– śmieje się kobieta. Mimo to zaczęła piec zgodnie z przepisami z książki. To był strzał w dziesiątkę. Pierwszy tort upiekła dla babci, potem zaczęli zwracać się do niej z prośbą o coraz to nowsze wypieki członkowie rodziny i znajomi. Wtedy zaczęła piec na większą skalę, w czym wspiera ją rodzina i przyjaciele.

Praca na pełnym etacie nie zawsze idzie w parze z czasochłonnym hobby, jakim są wypieki. Specyfika zawodu sprawiła, że czas wakacji Paulina spędziła szlifując swoje umiejętności. W tym czasie co weekend tworzyła od 3 do nawet 8 tortów!

Jakiś czas temu kobieta założyła jednoosobową działalność gospodarczą „Upiekło się jej”. Nie wyklucza rozwoju swojej firmy. Dzisiaj profil na Facebook’u o tej samej nazwie obserwuje i podziwia kilkaset osób! Jak sama napisała, strona powstała z pasji do pieczenia i miłości do jedzenia.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie